Pozytek.gov.pl - Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej - Departament Ekonomii Społecznej i Pożytku Publicznego

  • Zmień rozmiar czcionki
  • Drukuj

ISP: nie wszyscy mają dostęp do bezpłatnej pomocy prawnej

Ponad 5 tys. instytucji i organizacji w Polsce stale lub okresowo udziela bezpłatnych porad prawnych; ich sieć jest gęsta, ale nierównomierna, więc nie wszyscy obywatele mają do nich dostęp - wynika z badania Instytutu Spraw Publicznych. 

Wyniki badań na temat poradnictwa prawnego i obywatelskiego zaprezentowano podczas konferencji zorganizowanej w Sejmie pod patronatem Komisji Polityki Społecznej i Rodziny.

Jak poinformował Tomasz Schimanek, ekspert ISP, badanie miało charakter ilościowy i jakościowy, zostało przeprowadzone w drugiej połowie zeszłego roku, a udział w nim wzięli zarówno przedstawiciele placówek udzielających porad (450 wywiadów telefonicznych i 100 ankiet internetowych), osoby z nich korzystające (201 osób), reprezentanci podmiotów wspierających takie placówki (450 wywiadów), jak i reprezentatywna grupa dorosłych Polaków (1050 osób).

Badanie pokazało, że tego rodzaju porad prawnych udzielają zarówno podmioty niepubliczne (głownie organizacje pozarządowe i poradnie studenckie), jak i publiczne, np. instytucje pomocy społecznej, biura parlamentarzystów, Państwowa Inspekcja Pracy, sądy, rzecznicy praw konsumentów. Jednak dla większości z nich poradnictwo nie jest głównym obszarem aktywności, robią to niejako przy okazji głównej działalności - w przypadku podmiotów niepublicznych około jedna trzecia zajmuje się głównie poradnictwem, w przypadku instytucji publicznych - jedna piąta.

Zdecydowana większość organizatorów pomocy prawnej płaci swoim doradcom (65 proc.), tylko w 21 proc. placówek są oni wolontariuszami.

Porady w większości dostosowywane są do potrzeb klientów (84 proc.). Najczęściej interesanci chcą się dowiedzieć, gdzie można znaleźć pomoc (94 proc.), potrzebują informacji o swoich prawach (93 proc.), pomocy w wypełnieniu dokumentów (82 proc.), przygotowania pism procesowych (54 proc.), pośrednictwa w kontaktach z urzędami (38 proc.), rzadziej reprezentacji podczas procesu (9 proc.).

Jak podkreślił Schimanek, statystyczny klient placówek udzielających porad to kobieta w wieku 25-50 lat w trudnej sytuacji życiowej lub materialnej (kobiety stanowią 72 proc. poszukujących pomocy prawnej). - Klientów podzieliliśmy na dwie grupy - osoby niezaradne życiowo, którym nie wystarczy sama informacja, potrzebują też porady, jak ją wykorzystać oraz osoby świadome, które same potrafią zrobić użytek z informacji od doradcy - powiedział Schimanek.

Uczestnicy konferencji zastanawiali się, czy potrzebny jest system poradnictwa prawnego finansowany przez państwo, czy powinien być dostępny dla wszystkich i w jaki sposób go budować - w oparciu o istniejące struktury czy od początku.

Poseł Robert Kropiwnicki (PO) zwrócił uwagę, że obecnie dostęp do poradnictwa jest nierówny - placówek udzielających porad nie brakuje w większych miastach, głownie uniwersyteckich, jednak w mniejszych ośrodkach jest z tym problem. Jego zdaniem potrzeba dobrze rozwiniętej sieci lokalnej. W jego opinii poradnictwo nie powinno być dostępne dla wszystkich, ale dla osób w trudnej sytuacji - najuboższych, ofiar klęsk żywiołowych, ofiar przemocy.

Dodał, że takie poradnictwo powinno doprowadzić do zmniejszenia liczby spraw w sądach i skrócenia procesów. Podkreślił, że paradoksalnie dziś obywatel ma dostęp do pomocy prawnej dopiero, gdy trafi do sądu, tymczasem wiele spraw mogłoby zakończyć się polubownie, gdyby pomoc prawna dostępna była na wcześniejszym etapie.

Także prezes Fundacji Academia Iuris dr Leszek Bosek przekonywał, że poradnictwo powinno uzupełniać istniejący system, czyli być dostępne na etapie przesądowym. Jego zdaniem nie powinno być także konkurencją dla tego rodzaju usług komercyjnych, więc pomoc tę należy kierować do określonych grup społecznych, które można zdefiniować w ustawie - nie tylko najuboższych, także np. cudzoziemców, niepełnosprawnych.

Dyrektorka Departamentu Zawodów Prawniczych i Dostępu do Pomocy Prawnej w Ministerstwie Sprawiedliwości Iwona Kujawa także uznała zmniejszenie spraw w sądach za jeden z najważniejszych celów bezpłatnego poradnictwa prawnego. Jej zdaniem rozwinięcie takiego systemu przyczyniłoby się do polepszenia sytuacji na rynku pracy. Zwróciła uwagę, że w ciągu ostatnich 14 lat liczba adwokatów podwoiła się (obecnie jest ponad 10 tys.), radców prawnych przybyło ok. 11 tys., a szkolą się kolejne tysiące prawników.

Przypomniała, że resort sprawiedliwości przygotował w ostatnich latach kilka projektów zakładających stworzenie sytemu bezpłatnej pomocy prawnej, jednak żadnego nie udało się uchwalić, były zbyt kosztowne. Poinformowała, że w tym roku został przygotowany kolejny projekt, obecnie trwa ocena jego skutków, głownie finansowych. Wprowadza on bon dla obywateli na pomoc prawną świadczoną przez organizacje pozarządowe lub chętnych prawników (w tym celu musieliby postarać się o wpisanie na specjalną listę). Każdy uprawniony obywatel (na podstawie kryterium dochodowego) mógłby z takim bonem udać się po poradę do prawnika lub placówki umieszczonych na liście; bon byłby podstawą do ubiegania się o zwrot kosztów porady.

Mapę obecnie dostępnych porad prawnych można znaleźć na stronie www.mapaporadnictwa.org.

(JS)

Źródło: http://wiadomosci.onet.pl/kraj/isp-nie-wszyscy-maja-dostep-do-bezplatnej-pomocy-p,1,5558438,wiadomosc.html

Tagi:

Polecamy